Trzy wymiary jednej drogi (J 10, 1-10)

  1. BRAMA.  Oddziela jedną przestrzeń od drugiej. Pomaga w komunikacji pomiędzy dwiema strefami, umożliwiając przejście – dostanie się do „świata” dotąd nie-znanego. Wpisana jest w drogę, na której  stanowi coś na kształt progu, nie jest zatem metą – miejscem docelowym, ale początkiem czegoś absolutnie nowego. Nowość ta, dostępna jest dla wszystkich, jednak staje się ona udziałem tych, którzy podejmują ryzyko i przechodzą, pozwalając zanurzyć się w czymś, co nie pochodzi z tego świata. To jak wyjście z łona matki, poza którym wydaje się, że nie może człowieka spotkać nic dobrego, nowego, świeżego, innego i fascynującego. „Ja jestem bramą owiec” – mówi Jezus (J 10, 7).  Jestem Twoim początkiem, źródłem i pierwszym krokiem w Tajemnicę, której smakuję, w której już dla Ciebie jestem!
  2. GŁOS. Dźwięk, który brzmi znajomo… Za którym po prostu idziesz, nie zawsze wiesz dlaczego, po co, z jakich powodów..? Co ma w sobie ten głos, wołanie, barwa, tonacja..? W czym tkwi jego siła pociągowa? Mocą głosu jest wiarygodność, doświadczenie, prze-życie. Głosem jest jedno wydarzenie, którego nie wolno rozdzielać: męczeństwo-śmierć-zmartwychwstanie! Znasz ten głos? „Owce zaś idą za nim, ponieważ głos jego znają” (J 10,4). Ponieważ poznały na własnej skórze, że ten głos jest prawdziwy, praktyczny a jednocześnie jest cudem…
  3. ŻYCIE WIECZNE. Często redukowane tylko do czasu, (długości) do jakiegoś bycia na zawsze i bez końca. Tymczasem mieć życie wieczne, życie obfite –  to żyć w nowej jakości, doświadczać w sobie życia Bożego, korzystać z Jego natury, używać jej. Nie jest to już tylko walka i troska o to, aby „być”, ale taki sposób i styl egzystencji, który charakteryzuje Boga. Tą nową formą życia jest miłość, silniejsza od śmierci. „Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości” (J 10, 10b). Człowiek tylko żyje, ale chrześcijanin żyje wiecznie.